Wycinanie, przyklejanie, oklejanie, szkicowanie, kolorowanie... to zawsze było moją pasją. Kiedy byłam mała, szuflady i szafki w moim pokoju burtowały od różnego rodzaju papieru. Robiłam notesy, ozdabiałam kalendarze i albumy, rozcinałam gazety w poszukiwaniu przydatnych obrazków... Kiedy odwiedzałam sklep papierniczy byłam w raju!
Teraz rzadko cos tworzę (brak czasu), choć przeglądam miliony inspiracji. Zaopatrzyłam się ostatnio w kilka nowych "materiałów" i przymierzam się do robienia albumów.
Póki co postanowiłam założyć ZESZYT POZYTYWNYCH MYŚLI których mam zapisanych mnóstwo na komputerze, telefonie... Zamierzam zebrać je wszystkie w tym właśnie zeszycie. Nie mogłam się jednak zdecydować jak ma to wyglądać. Zastanawiałam się nad segregatorem i nad zwykłym, czystym zeszytem. Ostatecznie kupiłam zeszyt A4 z grubą oprawą, dość grubymi kartkami i nieciekawą okładką. Zainspirowana obrazkami z internetu, postanowiłam przerobić go po swojemu. Jak to zrobiłam?
1. Kartkę A4 podzieliłam za pomocą linijki na trójkąty.
2. Z kolorowych szablonów wycięłam trójkąty, wzorując się na tych które wcześniej naszkicowałam.
3. Ułożyłam je na okładce zeszytu we wzór jaki chciałam uzyskać.
4. Trójkąty przykleilam do okładki klejem w sztyfcie.
5. Pomiędzy niektórymi trójkątami zostały niewielkie szpary, użyłam więc markera i przy pomocy linijki narysowałam kontury trójkątów tak, aby szpary były niewidoczne.
6. Okładka prawie gotowa. Użyłam jeszcze folii ( z teczki na dokumenty) i przykleilam ja taśmą klejącą do brzegów okładki.
I jest. Okładka mojego zeszytu jest gotowa i taka jaka sobie zaplanowałam 😊 Teraz mogę zająć się uzupełnieniem zeszytu w środku!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz